niedziela, 12 lutego 2012

Psychologiczne przyczyny otyłości i nadwagi cz.IV

Psychologiczne przyczyny otyłości i nadwagi cz.IV

Autorem artykułu jest Psycholog Gdynia


Według części badaczy stres może prowadzić do nadmiernego jedzenia. Natomiast według innych badań wywołuje on obniżenie łaknienie a w rezultacie spadek wagi ciała (Ogińska-Bulik, 2004).

4. Stres.

Fizjologiczne korelaty stresu to zahamowanie skurczów mięśni gładkich układu pokarmowego oraz wzrost poziomu cukru we krwi. Obydwa te czynniki powinny tłumić uczucie głodu (Herman i in., 1987).

Według innej teorii jedzenie może stanowić wyuczoną reakcję na stres, czego konsekwencją jest mylenie sytuacji zagrożenia z głodem a w efekcie nadmierne jedzenie. Reakcja ta może być efektem nieadekwatnego reagowania rodziców na płacz dziecka i karmieniem go ilekroć ono zapłacze. W ten sposób dziecko nie jest w stanie odróżnić stresu czy przykrych emocji od głodu (za: Radoszewska, 1993).

W badaniach Meisela wykazano, iż w sytuacji stresu 73% osób badanych jadło znacznie więcej niż w sytuacjach neutralnych. Nadmierne spożycie pokarmu dotyczyło głównie przekąsek. Zbyt duże ilości jedzenia są też przyjmowane w sytuacji stresu w pracy a także w sytuacji pobudzenia wywołanej bodźcami fizycznymi, np. nadmiernym hałasem (za: Ogińska-Bulik, 2004). Jednakże według innych badań, przeprowadzonych w warunkach naturalnych zauważono odwrotną tendencję. Wśród badanych 72% jadło mniej w sytuacji stresowej, podczas gdy tylko 28% jadło więcej w analogicznej sytuacji (Cartwright i in., 2003). Istotnym wydaje się tu być fakt, czy dana osoba w danym momencie jest na diecie czy nie. Zgodnie z badaniami Hermana i in. pobudzenie emocjonalne czy też stres generalnie zmniejsza uczucie głodu u nie odchudzających się osób, ale nie ma żadnego efektu na zwiększenie spożycia pokarmu jeśli dana jednostka nie jest głodna. Z drugiej strony u osób odchudzających się zaobserwowano, iż lęk czy stres zwiększają spożycie pokarmu tylko, jeśli dana jednostka jest głodna (Herman i in., 1987). Co więcej najczęściej przedstawianym czynnikiem wpływającym na rozwój nadmiernej masy ciała, zgodnie z przeprowadzoną metaanalizą, jest właśnie odchudzanie się czy ograniczanie jedzenia, zwłaszcza u kobiet (Greeno, Wing, 1994). Być może taka reakcja jest wyuczona i polega na myleniu sytuacji napięcia czy zagrożenia z głodem a dodatkowo jedzenie jest zawsze dostępne i daje natychmiastowe zaspokojenie. Może też ono być traktowane jako forma odwrócenia uwagi czy wręcz ucieczki od przykrych czy trudnych doświadczeń bądź formą kompensacji niepowodzeń. W niektórych przypadkach jawi się jako przejaw regresji do wieku dziecięcego, w którym lekarstwem na wszystkie smutki i lęki było jedzenie, np. słodycze. Należy tutaj również zwrócić uwagę na fakt, iż dla wielu osób sam fakt bycia otyłym jest źródłem stresu co, na zasadzie „błędnego koła”, prowadzi do jeszcze większej eskalacji spożywanych kalorii (Greeno, Wing, 1994; Ogińska-Bulik, 2004). A zatem dojadanie między głównymi posiłkami nie wynika wcale z głodu, lecz ze stresu i napięcia emocjonalnego (Pawłowska, Sadłowska, 2006).

Ponadto przeżywanie stresu pogarsza również nasze nawyki żywieniowe. Często dochodzić może do niedoboru ważnych składników odżywczych, gdyż stres zmniejsza ich wchłanianie a zwiększa wydalanie. Przeprowadzone analizy wykazują, iż większy stres jest powiązany z konsumpcją większej ilości tłuszczu, mniejszej ilości warzyw i owoców, częstszym podjadaniem oraz pomijaniem śniadania w codziennym planie posiłków, bez względu na płeć czy status socjo-ekonomiczny jednostki. A zatem stres może wywoływać nadwagę poprzez zmianę żywienia osoby na sprzyjającą rozwojowi otyłości a nie tylko w prosty sposób zwiększać czy zmniejszać ilość przyjmowanego pokarmu (Cartwright i in., 2003).

Stres wpływa również na obniżenie poziomu magnezu w tkance serca oraz jego utratę w organizmie, a z kolei niski poziom magnezu zwiększa wydzielanie hormonów stresu powodując depresję i wzrost pobudliwości. Ponadto stres przyspiesza rozpad serotoniny. Wszystko to zwiększa pragnienie zjedzenia słodyczy, co wzmaga wydzielanie serotoniny a także spadek poziomu substancji NPY, korelatu stresu. Efekt ten jednakże utrzymuje się w organizmie nie więcej niż 3 godziny. A zatem w ten sposób jasne jest, dlaczego w sytuacjach stresowych część osób spożywa więcej jedzenia, zwłaszcza słodyczy. Jednakże należy podkreślić, iż jednoczesne zjedzenie większej ilości tłuszczu nie przynosi oczekiwanego rezultatu, gdyż tłuszcz zakłóca działanie naturalnych mechanizmów antystresowych (Ogińska-Bulik, 2004; Stice i in., 2005).

Dodatkowo podczas stresu zwiększeniu ulega ilość przepływającej krwi przez komórki tłuszczowe, co nasila proces wytwarzania tłuszczu w ciele (Ogińska-Bulik, 2004). Nadmiernemu rozwojowi ulega głównie tkanka tłuszczowa wokół brzucha. Mamy wtedy do czynienia z androidalnym typem otyłości (typu „jabłko”) (Shively, Wallace, 2001). Jak udowodniono, typ ten jest łatwiejszy do wyleczenia, jednakże jego negatywne skutki dla zdrowia są poważniejsze w porównaniu z typem ginoidalnym (typu „gruszka”) (Björntrop, 2001; Ogińska-Bulik, 2004).

Czynnikiem wywołującym otyłość typu androidalnego, jest działanie kortyzolu, hormonu, który wydzielany jest w sytuacjach stresowych. Należy tutaj zwrócić uwagę na fakt, iż otyłość częściej występuje u osób o niższym statusie socjo-ekonomicznym a także koreluje z takimi cechami osobowości jak podatność na stres, problemy z radzeniem sobie z problemami życia codziennego, skłonnościami do histerii, unikaniem innych, postawą bierno-agresywną oraz impulsywnością. Wszystkie te cechy mogą być źródłem stresu a tym samym podwyższonym poziomem kortyzolu w organizmie, którego rezultatem z kolei jest występowanie otyłości androidalnej (Björntrop, 2001; Walker, Seckl, 2001).

Jak wynika z przeprowadzonej metaanalaizy wśród badań na temat korelacji stresu i otyłości wyróżniono trzy grupy, które różnią się nawykami żywieniowymi w sytuacji stresu. I tak, pierwsza propozycja sugerowała, iż osoby o normalnej wadze ciała w stresie jedzą mniej, natomiast u osób otyłych odczuwanie stresu nie ma wpływu na ilość przyjmowanego pokarmu. W drugim założeniu, ludzie, którzy muszą wkładać pewien wysiłek w kontrolowanie jedzenia (odchudzający się), będą jedli więcej w stresie niż osoby nie kontrolujące swojego dziennego spożycia kalorii. Trzecia propozycja mówi, iż generalnie kobiety w porównaniu z mężczyznami jedzą więcej w sytuacji stresowej, zwłaszcza słodyczy. Obecnie przyjmuje się model indywidualny, który zakłada, iż różnice indywidualne w doświadczeniu, nastawieniu czy biologicznych uwarunkowaniach jednostki modyfikują wpływ stresu na nadmierne spożycie pokarmu przez jednostkę. Poparciem tego modelu może być chociażby fakt, iż wśród badań istnieje podobna ilość takich, które sugerują, iż otyli jedzą więcej podczas stresującej sytuacji, jedzą mniej lub tyle samo, ile w sytuacji nie wywołującej stresu oraz w porównaniu do grupy kontrolnej (Greeno, Wing,1994). Sama otyłość również może być źródłem silnego stresu dla jednych, niewielkiego dla innych lub żadnego dla pozostałych (Friedman, Brownell, 1995). Ponadto, należy pamiętać, iż grupa osób otyłych szukających różnych form leczenia różni się od osób o nadmiernej masie ciała, nie poszukujących pomocy (Fitzgibbon i in., 1993).

Podsumowując, czynniki psychologiczne mają ogromny wpływ zarówno pośredni jak i bezpośredni na występowanie otyłości wśród ludzi na całym świecie. Ponadto należy podkreślić, iż w tym wypadku podział na przyczyny i konsekwencje psychologiczne nadmiernej masy ciała jest dosyć sztuczny, ponieważ czynniki te często współwystępują i mogą być zarówno przyczyną jak i skutkiem nadwagi.

---

Mateusz Grygiel

Psycholog, psychoterapeuta. Prowadzi grupę wsparcia dla osób otyłych w Gdańsku.

www.psychoterapiawgdyni.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Psychologiczne przyczyny otyłości i nadwagi cz.III

Psychologiczne przyczyny otyłości i nadwagi cz.III

Autorem artykułu jest Psycholog Gdynia


Duża część opublikowanych badań sugeruje, iż spożywanie nadmiernych ilości jedzenia jest spowodowane przeżywaniem przykrych emocji, obniżonym nastrojem czy też złym samopoczuciem psychicznym (Jablow, 1993; Ogińska-Bulik, 2004). Koncentrowanie się na jedzeniu może odwracać uwagę od przykrych doświadczeń czy uczuć (Radoszewska, 1997).

3. Emocje.

Według najnowszych badań otyłość jest kojarzona z 25% wzrostem występowania zaburzeń nastroju i o charakterze lękowym. Jednakże podkreśla się wpływ czynników społeczno-kulturowych na zaburzenia nastroju danej osoby (Simon i in., 2006). Jedzenie staje się w pewien sposób lekarstwem na różnorodne problemy emocjonalne a także, paradoksalnie, towarzyszy również przeżywaniu radości (Ogińska-Bulik, 2004). Przejadanie się zależy więc nie od znaku emocji, ale od intensywności jej przeżywania. Dotyczy to w szczególności osób odchudzających się (Cools i in., 1992).

Badacze z kręgu psychoanalitycznego sugerują, iż nadmierne jedzenie stanowi odpowiedź na uczucie lęku danej osoby. Objadanie się może być wynikiem niespecyficznych napięć lub choroby somatycznej, a zatem stanowi formę ucieczki przed stresem. Jest formą ochrony ego. Kaplan i Kaplan natomiast uważają, że lęk czy inne negatywne stany psychiczne są powiązane czasowo z głodem. Hollis z kolei sugeruje, iż nadmierne jedzenie może być wynikiem lęku przed uczuciem głodu (za: Ogińska-Bulik, 2004).

Jednakże szereg eksperymentów zwraca uwagę na fakt, iż nie rodzaj lęku koreluje z przejadaniem się, ale brak możliwości identyfikacji i kontroli jego źródła. Zgodnie z rezultatami badań obydwa te warunki muszą być spełnione, aby osoby z nadwagą a zwłaszcza odchudzające się zaczęły spożywać większe ilości pokarmu. Musi również wystąpić zagrożenie „ja” danej osoby. Jeśli przyczyna złego nastroju zostanie przypisana sobie a nie czynnikom sytuacyjnym, wówczas może dojść do nadmiernego jedzenia (Ogińska-Bulik, 2004). Może dziać się tak, iż, jak to zostało wspomniane, w warunkach napięcia psychicznego może dojść do załamania się procesu samoregulacji i ograniczenia monitorowania zachowania związanego z jedzeniem (Herman i in., 1987; Polivy i in., 1988). Stwierdzono również, iż tylko zagrożenie ego czy dobrostanu osoby, a nie zagrożenie fizyczne może mieć swój skutek w nadmiernym jedzeniu, bez względu na jego smak (Cools i in., 1992; Polivy i in., 1994). Ponadto zauważono, iż im większa nadwaga jednostki, tym większe prawdopodobieństwo, że będzie ona jadła w sytuacji lękowej. Wykazano również, iż dzieci otyłe mają podwyższony poziom lęku rozumianego zarówno jako stan jak i cecha osobowości (Ogińska-Bulik, 2004).

Baumeister i in. podkreślają, iż zdarzenia, które skutkują w napięciu emocjonalnym mogą również zakłócić umiejętności radzenia sobie z sytuacjami trudnymi u osób z tendencjami do przejadania się. Wyzwania dla „ja” jednostki stają się źródłem napięcia i jednostka może próbować od nich uciec w celu poprawy nastroju. Jednocześnie takiej ucieczce może towarzyszyć ograniczenie samoświadomości czy zdolności do refleksji. Tym samym taka ucieczka może oznaczać nadmierne jedzenie (za: Ogińska-Bulik, 2004).

Tendencjom do spożywania zbyt dużej ilości pokarmu mogą też sprzyjać takie uczucia jak gniew, wrogość czy poczucie emocjonalnego odrzucenia. Dla części osób czynność jedzenia może być zatem źródłem znacznie większej przyjemności niż przebywanie z innymi ludźmi (Apfeldorfer, 1999; Ogińska-Bulik, 2004). Potwierdzają to badania osób otyłych kwestionariuszem MMPI. Wynika z nich, iż jednostki te charakteryzuje obsesyjne myślenie, poczucie winy oraz alienacja społeczna (Williamson i in., 1985). Z drugiej strony, nadmierne jedzenie może być również formą buntu, reakcją na poczucie winy czy krzywdy, formą usprawiedliwiania niepowodzeń, wyrazem braku lub nieodpowiedniego zaspokojenia potrzeb danej osoby. Dzieci, które czują się niekochane czy nieakceptowane mogą tłumić swoje negatywne emocje i poszukiwać ukojenia w jedzeniu. Z czasem taka forma zachowania może rozszerzyć się na wszystkie sfery życia. Ponadto, jak wykazują badania Radoszewskiej, otyłe dzieci mają słabą umiejętność wglądu we własne odczucia czy motywy działania. W ten sposób mogą one mieć duże trudności w identyfikowaniu swoich stanów emocjonalnych i postrzegać pobudzenie emocjonalne jako uczucie głodu. W ten sposób niejako uczą się reagować na przykre uczucia nadmiernym jedzeniem (za: Ogińska-Bulik, 2004).

Nadmierne jedzenie, bezsprzecznie, prowadzi do nadwagi czy otyłości a to z kolei wywołuje poczucie winy za to, jak się wygląda, obniża samoocenę i nastrój (Holmes, 1998; Pawłowska, Sadłowska, 2006). Przejadanie się może w ten sposób być formą poszukiwania środka uspokajającego, poprawiającego nastrój choćby na chwilę. W chwilach znudzenia, przy braku satysfakcjonujących relacji z innymi chwilowo ożywia, dodaje energii i pozwala odpędzić negatywne myśli i zagłuszyć nieprzyjemne odczucia (Ogińska-Bulik, 2004; Stice i in., 2005). Potwierdzają to badania Polivy i in., które wykazują, iż osoby chronicznie odchudzające się w czasie odczuwania lęku jedzą więcej, bez względu na smak pokarmów. Chodzi wtedy tylko o samą czynność jedzenia a nie o rodzaj pokarmu (Polivy i in., 1994). W warunkach naturalnych ma to również swoje odbicie w gospodarce neurohormonalnej człowieka. Dostarczenie organizmowi pokarmu, zwłaszcza bogatego w cukier podnosi poziom endorfin, tzw. „hormonów szczęścia” a także serotoniny (Ogińska-Bulik, 2004; Stice i in., 2005).

Co więcej, jak wykazują badania, pokarmy wysokotłuszczowe i wysokokaloryczne mogą wpływać na funkcjonowanie mózgu. Spada wtedy ilość neurotransmiterów odpowiadających za pozytywny nastrój a rośnie ilość hormonów wywołujących tendencję do przejadania się (Ogińska-Bulik, 2004).

Podsumowując, negatywne emocje mogą być czynnikiem skłaniającym daną osobę do przejadania się, bez względu na jej faktyczny stan fizjologiczny (Ogińska-Bulik, 2004). Należy jednakże podkreślić, iż przykre stany emocjonalne mogą być również konsekwencją a nie tylko przyczyną nadmiernej masy ciała a także zwrócić uwagę na wysoką heterogeniczność populacji osób otyłych (Fitzgibbon i in., 1993).

Część czwarta artykułu - Psychologiczne przyczyny otyłości i nadwagi cz. IV

---

Mateusz Grygiel

Psycholog, psychoterapeuta. Prowadzi grupę wsparcia dla osób otyłych w Gdańsku.

www.psychoterapiawgdyni.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Psychologiczne przyczyny otyłości i nadwagi cz.II

Psychologiczne przyczyny otyłości i nadwagi cz.II

Autorem artykułu jest Psycholog Gdynia


Jedną z przyczyn nadmiernej masy ciała danej osoby może być również jej system oczekiwań dotyczących świata zewnętrznego jak i własnej osoby. Zaliczają się do niego: negatywny obraz swojej osoby, niskie poczucie skuteczności, pesymizm oraz zewnętrzne umiejscowienie kontroli.

2. System oczekiwań, przekonań oraz samoocena.

Otyłość może być także skutkiem bezpodstawnych przekonań dotyczących własnego wyglądu, związków z otoczeniem oraz posiadanych cech osobowości (Ogińska-Bulik, 2004). Generalnie osoby z nadwagą bądź otyłością, zwłaszcza odchudzające się, według badań, mają lekko zaniżoną samoocenę w porównaniu z osobami nie odchudzającymi się. Jednakże samoocena mocno różni się wewnątrz każdej z grup. Co ciekawe, według badań możliwe jest, iż podniesienie samooceny danych osób może chronić ich przed nadmiernym jedzeniem w odpowiedzi na stres czy dysinhibitory (Polivy i in., 1988).

Ponadto osoby, zwłaszcza kobiety odchudzające się, często silniej przejmują się ich publicznym wizerunkiem niż grupa kontrolna. Ponadto kobiety preferują kształty ciała o wiele mniejsze niż ich obecny wygląd a nawet mniejsze niż te, preferowane przez mężczyzn. Istnieją liczne badania, które wykazują, iż osoby odchudzające się, zwłaszcza chronicznie, są cięższe niż osoby nie stosujące diet. Osoby te są bardziej niezadowolone z własnego ciała niż grupa porównawcza chociaż ich wyobrażenie idealnej sylwetki nie różni się od postrzeganego przez osoby nie odchudzające się – a zatem najczęściej o prawidłowej wadze ciała (Heatherton, 1993).

Samoocena oraz ocena własnego ciała kształtuje się już od dzieciństwa. W badaniach Mendelson i White porównano trzy grupy wiekowe chłopców i dziewcząt. Pierwsza w wieku 8,5 do 11,4 lat, druga w wieku 11,5 do 14,4 i trzecia 14,5 do17,4 lat. W najmłodszym wieku dzieci z nadwagą miały taką samą samoocenę jak dzieci o normalnej wadze. W drugiej grupie samoocena była niższa u chłopców z nadwagą, ale nie u dziewczynek. Może być to spowodowane odrzuceniem tych dzieci przez grupę z powodu ich słabych wyników w sporcie i zajęciach ruchowych. Natomiast w ostatniej grupie to dziewczynki z nadwaga miały zaniżoną samoocenę a chłopcy nie. Ten wynik z kolei może być tłumaczony nie braniem pod uwagę otyłych dziewcząt w kontaktach społecznych a także ich dyskryminacji przez osoby dorosłe. W każdej grupie wiekowej dzieci z nadwagą miały niższą ocenę własnego ciała niż osoby z normalną wagą. Jakkolwiek ogólna samoocena jest skorelowana z oceną własnego ciała, mogą one być od siebie niezależne, zwłaszcza w młodszym wieku. Ponadto wskaźnik wagi ciała okazał się być najlepszym predykatorem zaniżonej oceny własnego ciała (Mendelson, White, 1985). Co więcej negatywna samoocena wzmaga poczucie małej wartości oraz beznadziejności silniej u dziecka niż u dorosłego (Jablow, 1993). Ponadto, jak wskazują badania Zubrzyckiej, osoby otyłe unikają oglądania swojego wizerunku, nie dbają o siebie, ubierają się w sposób niemodny, gdyż nieustannie czekają ze zmianą tej postawy do czasu schudnięcia. Wstydzą się swojego wyglądu, gdyż sądzą, że inni ludzie wstydzą się za nie. W ten sposób zaniża się ich samoocena. Z drugiej strony, jednostka ta może w przesadny i nieadekwatny sposób prezentować się otoczeniu jako silna i niezależna osoba. Zachowanie to jest jednak podszyte lękiem i niepewnością swoich atutów (Zubrzycka, 2005).

Jednakże współcześnie sugeruje się, iż zaniżona samoocena może być skutkiem a nie przyczyną otyłości czy nadwagi. Co więcej, należy pamiętać, iż osoby zgłaszające się na terapię mają inna charakterystykę osobowości niż pozostałe osoby o nadmiernej wadze, tzn. wykazują oni większe zaburzenia w myśleniu czy zachowaniu (Fitzgibbon i in., 1993; Friedman, Brownell, 1995). Ponadto grupa osób otyłych jest wysoce heterogeniczna pod wieloma względami funkcjonowania (Friedman, Brownell, 1995).

Dana osoba może, ponadto, generalizować niepowodzenie w jednej sferze (utrzymanie diety, regularne ćwiczenia) na wszystkie aspekty swojego życia. Dodatkowo pesymistyczne nastawienie potwierdza te przekonanie. Co więcej obniżone poczucie wartości uwidacznia niepowodzenia jednostki w jej oczach a umniejsza jej zalety i sukcesy (Ogińska-Bulik, 2004). Taka osoba ma najczęściej nierealną, udramatyzowaną wizję otoczenia i siebie samej. Otyłego charakteryzuje również skłonność do samooskarżania z powodu nie wypełnienia narzuconych sobie zbyt wysokich wymagań (Apfeldorfer, 1999). Szczególnie szkodliwe może być to w okresie dorastania, gdy kształtuje się tożsamość młodego człowieka. Nadwaga czy otyłość może utrudniać nastolatkowi rozwój i przyczyniać się do jego izolacji oraz zaniżenie poczucia własnej wartości i skuteczności (Jablow, 1993; Pawłowska, Sadłowska 2006). Dodatkowo utrudnione są też kontakty z rówieśnikami, tak ważne w tym okresie życia. Dochodzi do błędnego koła.

Innym przykładem na zniekształcone myślenie osób z nadmierną wagą jest uważanie, iż ludzkie ciało może być kształtowane w dowolny sposób o ile ma się dostatecznie dużo samodyscypliny. Korelatem takiego myślenia jest postrzeganie osób otyłych jako posiadających słabą wolę czy wręcz braki w strukturze osobowości. Ludzie, w tym i sami otyli, uważają, iż osoby z nadwagą czy też otyłością są sobie same winne takiego stanu rzeczy (Brownell, Rodin, 1994).

Ponadto osoby z nadwagą czy otyłością charakteryzuje z jednej strony bierność, poczucie bezradności oraz lęk przed sukcesem a z drugiej perfekcjonizm, pracoholizm. Osoby te często zachowują się w sposób miły i wyrozumiały dla innych, są bardzo chętne do pomocy. Niekiedy przechodzi to do odgadywania chęci i pragnień innych i ich zaspokajania. Jednocześnie mają oni tendencje do izolowania się od otoczenia (Ogińska-Bulik, 2004).

Apfeldorfer zaproponował nazwanie postawy, charakteryzującą znaczną część osób otyłych a także cierpiących na bulimię jako „hiperempatyczną”. W jej skład wchodzi zarówno zbyt wysoka ocena otaczającego świata jak i zbyt niska samoocena. Ponadto osobę hiperempatyczną cechują: zdolność do całkowitego zapominania o sobie, o swoich potrzebach, intensywniejsze odbieranie otoczenia niż pozostałe osoby, nieprawidłowe postrzeganie granic swojego ciała, unikanie oglądania swojego wizerunku, trudności w nazywaniu, kategoryzowaniu otoczenia, problemy z rozróżnieniem faktów od własnych wyobrażeń, preferencja akceptacji ze strony świata kosztem pójścia na kompromis. Ta ostatnia cecha rodzi silny dysonans, gdyż z jednej strony utrata wagi to bycie posłusznym otoczeniu i jednocześnie przestanie bycia sobą takim, jakim się jest. Z drugiej strony, jednakże, nie chudnąć oznacza poddanie się i stratę szans na to, czego najbardziej się pragnie czyli szczupłej sylwetki i akceptacji innych (Apfeldorfer, 1999). Taką postawę empatyczną osób otyłych wykazują również badania Zubrzyckiej. Według niej są to jednostki wrażliwe, emocjonalne, mocno angażujące się w to, co robią. Łatwo je także urazić. Ma to swoje dobre strony, jednakże może przerodzić się w zbyt mocne, destrukcyjne i przesadne angażowanie się w daną sprawę, również jedzenie (Zubrzycka, 2005).

Część trzecia artykułu - Psychologiczne przyczyny otyłośc i nadwagi cz. III

---

Mateusz Grygiel

Psycholog, psychoterapeuta. Prowadzi grupę wsparcia dla osób otyłych w Gdańsku.

www.psychoterapiawgdyni.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Psychologiczne przyczyny otyłości i nadwagi cz.I

Psychologiczne przyczyny otyłości i nadwagi cz.I

Autorem artykułu jest Psycholog Gdynia


Obecnie co raz większy nacisk kładzie się na psychologiczne mechanizmy powstawania nadmiernej wagi ciała. Dzieje się tak dlatego, iż nagły wzrost liczby osób otyłych na świecie sugeruje, że to właśnie psychologiczne i behawioralne czynniki są w głównej mierze odpowiedzialne za powstawanie i utrzymywanie się otyłości.

Otyłość może również być rozpatrywana jako forma obrony ego. Może być ona, innymi słowy, patologiczną reakcją obronną (za: Radoszewska, 1998). Wśród wielu czynników najczęściej bada się procesy samoregulacji człowieka, system oczekiwań i przekonań jednostki oraz jej cechy osobowości, samoocenę i samoakceptację, wpływ stresu i negatywnych emocji (Ogińska-Bulik, 2004).

1. Procesy samoregulacji.

Według wielu badaczy nadmierne spożywanie pokarmów jest rezultatem zaburzeń w procesie samoregulacji człowieka. Przez samoregulację rozumie się każdy wysiłek człowieka, który ma na celu zmianę jego reakcji (Ogińska-Bulik, 2004). Według innych proces samoregulacji jest wielopoziomowy i ma za zadanie na bieżąco poprawiać nasze działanie czy zachowanie oraz dopasować je do standardów wewnętrznych (np. celów jednostki) a także do celów zewnętrznych (norm grupowych czy też oczekiwań innych osób). W dużej mierze proces ten przebiega na poziomie podświadomym (Kofta, Doliński, 2000). A zatem samoregulacja jest pewnego rodzaju walką przeciwstawnych sił, z których jedna oznacza podejmowanie danego działania, często impulsywnie a druga stara się przerwać tą reakcję i przeciwdziałać efektom działania jednostki (Ogińska-Bulik, 2004).

Baumaister uważa, iż u około 30% osób, najczęściej otyłych występuje nieumiejętność regulacji ilości spożywanych pokarmów. U wielu ludzi, zwłaszcza tych, którzy nadmiernie kontrolują jakość i ilość przyjmowanego jedzenia (np. stosujących różnego rodzaju diety) mogą wystąpić problemy z samoregulacją, włączając w to utratę kontroli nad ilością jedzenia. To z kolei prowadzi do przejadania się a w konsekwencji przyrostu masy ciała (za: Ogińska-Bulik, 2004). Jak mówią statystyki, około 50% osób z nadwagą szukających porady co najmniej raz w tygodniu objada się w sposób niekontrolowany. Kolejne 30% robi to rzadziej niż raz na tydzień (Foreyt, Goodrick, 2000). Napady przejadania się są szczególnie widoczne, gdy osoba odchudzająca się jest poddana negatywnym emocjom. Zwiększona konsumpcja może być wywołana każdym bodźcem, bez względu na jego znak, który odwraca uwagę osoby od powstrzymywania się od jedzenia. Zależy to tylko od siły danego bodźca. W badaniach osoby odchudzające się, podczas oglądania różnych filmów (horroru, neutralnego filmu oraz komedii), mogły jeść dowolną ilość popcornu. Osoby te jadły znacząco więcej w czasie oglądania horroru i komedii (a zatem będąc w stanie pobudzenia emocjonalnego o negatywnym a następnie pozytywnym znaku), niż podczas oglądania filmu neutralnego (przyrodniczego). Jadły one także znacząco więcej od osób, które nie stosowały diety (Cools i in., 1992). Ponadto jednostki, które stosują diety, narażone na zagrożenie samooceny również zwiększają spożycie pokarmów, co tymczasowo przeciwdziała czy też maskuje negatywny stan emocjonalny osoby. Natomiast osoby, które się nie odchudzają jedzą mniej w analogicznej sytuacji (Herman i in., 1987; Polivy i in., 1994). Miałoby się tak dziać, gdyż podczas stresu czy lęku perystaltyka układu pokarmowego ulega inhibicji natomiast podnosi się poziom cukru we krwi. Obydwa te mechanizmy zmniejszają uczucie głodu u człowieka. Natomiast u osób o nadmiernej wadze, odróżnianie sytuacji pobudzenia emocjonalnego od głodu może być zakłócone, co skutkuje zmożonym jedzeniem w sytuacji przeżywania przykrych emocji (Herman i in., 1987). Dodatkowo, osoby ograniczające jedzenie zwiększają jego spożycie, gdy zagrożone jest ich ego czy też obraz siebie. Zmniejszają oni natomiast ilość jedzenia w obliczu antycypowanego zagrożenia fizycznego (w badaniach laboratoryjnych był to przewidywany szok elektryczny). Również osoby otyłe jedzą więcej w sytuacji stresowej. Co więcej, smak potrawy, jak udowodniono w badaniach eksperymentalnych, nie ma tutaj znaczenia. Jest to o tyle ciekawe badanie, iż sugeruje ono, że w niektórych sytuacjach bodźce zewnętrzne jak np. smak nie muszą skutkować w nadmiernym jedzeniu osoby. Jednostka ta kieruje się wewnętrznymi przesłankami jakimi są negatywne stany emocjonalne czy stres (Polivy i in., 1994). Powyższe badania sugerują, iż jakiekolwiek stany emocjonalne, zarówno o pozytywnym jak i negatywnym znaku oraz bez względu na to czy łączą się one z zagrożeniem „ja” jednostki czy nie, skutkują w obniżeniu kontroli ilości spożywanego jedzenia. Jedynym wyjątkiem może być lęk wywołany bezpośrednim zagrożeniem fizycznym (Cools i in., 1992).

Innymi słowy nadmiernemu jedzeniu sprzyja zmniejszenie monitorowanie a nawet brak kontroli ilości czy też jakości spożywanego pokarmu. Dotyczy to zarówno sytuacji, w których jednostka narażona jest na negatywne dla niej emocje czy stres jak i pozytywne bodźce, jak np. dobra zabawa czy też przyjęcie w gronie bliskich. Jedzenie nabiera charakteru automatycznego. Również zmniejszeniu regulacji przyjmowanych pokarmów może sprzyjać zmniejszenie poziomu samoświadomości. W badaniach wykazano, iż kobiety odchudzające się jadły trzykrotnie więcej podczas oglądania angażującego ich filmu, niż podczas wykonywania innych czynności, które wymagały wysokiej samoświadomości (Ogińska-Bulik, 2004). Należy tutaj zwrócić uwagę na wpływ alkoholu, który nie tylko zmniejsza samoświadomość osoby pijącej, ale i dodatkowo ją rozhamowuje (Zimbardo, 2002). Alkohol, jak i inne disinhibitory zwiększa ilość spożywanych pokarmów szczególnie u osób będących na diecie (Polivy i in., 1988). Dodatkowo, gdy dołączy się do tego dostępność pokarmu, jak często ma miejsce na różnego rodzaju przyjęciach czy spotkaniach w gronie bliskich, przejadanie się jest niemal nieuniknione. Potwierdzają to badania statystyczne, z których wynika, iż wiele osób cierpiących na otyłość często chodzi na różnego rodzaju bankiety, imprezy czy spotkania towarzyskie (Ogińska-Bulik, 2004).

Stwierdzono również odwrotną zależność. Zwiększenie samoświadomości człowieka prowadzi do skuteczniejszej samoregulacji tej osoby. Osoby, które były przekonane, iż są obserwowane podczas jedzenia oraz te, które musiały skrupulatnie kontrolować ilość spożywanego pokarmu (liczyć kęsy zjadanych ciastek) konsumowały mniej. Jej hamulce stawały się silniejsze. Również zwiększenie samoświadomości poprzez angażowanie procesów poznawczych osoby (mówienie o własnych myślach) skutkowało w większej kontroli nad jedzeniem (Ogińska-Bulik, 2004).

Inne badania podkreślają wpływ bliskości, widoku, czyli dostępności jedzenia na osoby otyłe. Im pożywienie jest bardziej dostępne, tym większa szansa u osoby otyłej na jego spożycie. Jak podkreślają badacze, widok czy bliskość jedzenia ma na osoby z nadmierną masą ciała większy wpływ niż uczucie głodu. Dotyczy to również osób odchudzających się. Stwierdzono również, iż osoby otyłe odpowiadają wzmożonym wydzielaniem insuliny i śliny na widok jedzenia niż osoby, których masa ciała jest w normie (Ogińska-Bulik, 2004). Badania polegały na tym, iż osoby szczupłe i otyłe, po dniu pełnym wysiłku, zapraszano do pokoju, w którym na stole leżała kanapka. Badanego informowano, iż może zjeść tę kanapkę i wziąć ich dowolną ilość z lodówki. W drugiej grupie, wszystkie kanapki leżały na stole. Osoby otyłe jadły więcej kanapek, kiedy wszystkie leżały na stole niż, gdy znajdowały się one w lodówce. Osoby szczupłe w obu przypadkach zjadały tyle samo kanapek. Według badaczy osoby szczupłe ulegają bardziej wewnętrznym potrzebom jedzenia natomiast osoby otyłe kierują się zewnętrznymi czynnikami. Poparciem tej tezy może być fakt, iż osoby otyłe, w odróżnieniu od osób szczupłych, zjadają każdą otrzymaną porcję do końca. Często może być to formą nawyku wyniesioną z czasów dzieciństwa (Zubrzycka, 2005). Niemniej jednak, jak pisze Apfeldorfer, nie można tak łatwo rozdzielać sygnałów wewnętrznych i zewnętrznych, ponieważ jest to zabieg sztuczny. W rzeczywistości te sygnały występują razem. Jako przykład podaje on widok czekoladowego ciastka (sygnał zewnętrzny), który wyzwala całą serię odpowiedzi hormonalnych czy też neurohormonalnych. Wszystko zależy od przewidywanej przyjemności związanej ze zjedzeniem ciastka. Im ona większa, tym większe będzie wydzielanie śliny i insuliny, co w efekcie doprowadzi człowieka do uczucia głodu (sygnał wewnętrzny) (Apfedlorfer, 1999).

Czynnikiem, który również może zakłócać proces samoregulacji jest powstrzymywanie się od myślenia o jedzeniu. Osoby, które się odchudzają oraz te, u których występują napady jedzenia mają duże problemy z kontrolowaniem myśli o jedzeniu. Im bardziej te osoby starały się nie myśleć o pokarmie, tym większą odczuwała potrzebę jedzenia (Ogińska-Bulik, 2004). Takie zachowanie może być tłumaczone teorią paradoksalnych efektów kontroli mentalnej (Wieczorkowska, 2002). Badania Wegnera udowadniają, iż następstwem tłumienia określonych myśli jest ich samoczynne pojawianie się w polu świadomości, kiedy tylko kontrola osłabnie. Zjawisko to występuje dlatego, iż kontrola angażuje automatyczny proces przeszukiwania pola fenomenologicznego aby wykryć ewentualną zakazaną myśl oraz wolicjonalny proces odwrócenia uwagi od niej i przesunięcia myślenia na inną, bezpieczniejszą myśl. Na skutek pierwszego procesu dochodzi do wielokrotnej aktywacji zakazanej idei, co skutkuje w zwiększeniu jej dostępności poznawczej a tym samym wzmacnia jej wpływ na nasze zachowanie (Kofta, Doliński, 2000). Inną możliwością wyjaśnienia nieprzestrzegania ograniczeń jedzenia może stanowić odwołanie się do zasady reaktancji. Mówi ona, iż wszelkie formy ograniczenia swobody, zwłaszcza przez samego siebie, skutkują oporem a to z kolei przerwaniem danego zachowania, jeśli tylko nadarzy się ku temu sprzyjająca okazja (Wieczorkowska, 2002). Procentową ilość czasu poświęcanego przez osoby otyłe oraz z zaburzeniami jedzenia na myślenie o jedzeniu przedstawia Tabela 3. Przez dysfunkcjonalne jedzenie rozumie się tutaj spożywanie posiłków nieregularnie, dobrowolne zmniejszanie ilości jedzenia poniżej normy, przerywane najczęściej napadami przejadania się. Takie dysfunkcjonalne jedzenie może doprowadzić do chronicznego braku energii, problemów z koncentracją (a ta wtórnie do występowania epizodów przejadania się) i podatności na różne choroby (Holmes, 1998).

Tabela 3. Ilość czasu spędzanego na myśleniu o jedzeniu (Holmes, 1998).

Typ jedzenia

Ilość czasu spędzanego na myśleniu o jedzeniu, wadze i głodzie wyrażona w procentach

Normalny

10 do 15 %

Dysfunkcjonalny

20 do 60 %

W zaburzeniach jedzenia

70 do 90 % dla bulimii

90 do 110 % dla anoreksji (ponad 100 % wyraża myśli dotyczące jedzenia, które zaburzają sen danej osoby)

U wielu osób obniżeniu samokontroli może sprzyjać zmęczenie. Liczne osoby przejawiają skłonność do przejadania się wieczorem a nawet w nocy, gdy ich zasoby kontroli są już na wyczerpaniu. Potwierdzają to badania, które mówią, iż najczęściej osoby otyłe odczuwają przemożną potrzebę jedzenia wieczorem lub w nocy natomiast napady nadmiernego spożywania pokarmu rano należą do rzadkości (Ogińska-Bulik, 2004).

Również należy pamiętać, iż dzieci, których rodzice zupełnie kontrolują ilość i jakość spożywanych przez nie pokarmów mogą utracić zdolność do samoregulacji. W ten sposób, gdy zabraknie kontroli są one bardzo podatne na przejadanie się (Holmes, 1998). Dziecko może nie być w stanie rozwinąć, przez nieodpowiednie postawy swoich opiekunów, umiejętności kontroli. W ten sposób można wykształcić u dziecka zewnętrzne poczucie kontroli, które może utrzymać się do wieku dorosłego (Radoszewska, 1993).

Część druga artykułu - Psychologiczne przyczyny otyłości i nadwagi cz. II

---

Mateusz Grygiel

Psycholog, psychoterapeuta. Prowadzi grupę wsparcia dla osób otyłych w Gdańsku.

www.psychoterapiawgdyni.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Zjawisko otyłości - dane statystyczne.

Zjawisko otyłości - dane statystyczne

Autorem artykułu jest Psycholog Gdynia


W USA liczbę osób otyłych szacuje się na 27% populacji a osób z nadwagą na dodatkowe 34%. W Europie liczba otyłych wyniosła w latach 1989-96 od 16,1 do 17,3 % wśród mężczyzn i od 18,8 do 25,3 % wśród kobiet, podczas gdy w latach 1979 - 89 wyniosła ona odpowiednio 13,5 – 15,6 % oraz 16,4 – 26,2 %

Ogińska-Bulik (2004) stwierdza, że liczebność osób otyłych wzrosła w ostatniej dekadzie o 10 - 15 %. Według Amerykańskiego Stowarzyszenia Otyłości (American Obesity Association) w większości krajów europejskich, liczba osób dotkniętych otyłością wzrosła o 10 do 40% w ciągu ostatnich 10 lat (Palmer, 2004). Natomiast liczbę osób otyłych na całym świecie szacuje się na 300 milionów (Henderson i Brownell, 2003), a z nadwagą na 2-3 razy więcej. A zatem około miliarda osób na świecie osiągnęło wagę powyżej normy (Seidell, 2001; Pawłowska i Sadłowska 2006). Najwięcej osób otyłych i z nadwagą mieszka w USA (Pawłowska i Sadłowska, 2006). W Europie procent osób otyłych w poszczególnych krajach przedstawia Tabela 1.

Tabela 1. Rozkład procentowy otyłych mężczyzn i kobiet w państwach europejskich w latach 1989 – 1996 według raportu MONICA (Seidell, 2001).

Państwo

Mężczyźni

Kobiety

Belgia

10

11

Czechy

22

29

Dania

13

12

Finlandia

22,7

22,7

Francja

15

16

Hiszpania

16

25

Islandia

17

18

Niemcy

21

22

Rosja

11,5

32

Szwajcaria

14,5

12,5

Szwecja

14

14

Wielka Brytania

18

19,5

Włochy

15,5

18,5

Wielu autorów zauważa, że zdecydowanie większy odsetek osób otyłych istnieje wśród osób o niższych dochodach (Shively, Wallace, 2001; Waden i wsp., 2002). Zależność ta wiąże się jednak z płcią i dotyczy głównie kobiet; nie wykazano takiej zależności wśród mężczyzn (Montague, 2003).

W Polsce nadwagę zauważa się u 45,3 % mężczyzn i 35,1 % kobiet natomiast otyłość u odpowiednio 22,4 i 29,0 % (Ogińska-Bulik, 2004). Według badań w ramach projektu NATPOL, 19% dorosłych Polaków cechuje otyłość (za: Konarzewski, 2006).

Wśród dzieci i młodzieży 20% przekracza wagę odpowiednią dla swojego wieku (Pawłowska i Sadłowska, 2006). W USA liczbę dzieci i młodzieży cierpiących na nadwagę szacuje się również na 20%, natomiast otyłość występuje u 13 - 14% dzieci i młodzieży od 6 do 19 lat (Pearcei wsp., 2002). Większość otyłych dzieci pochodzi z afroamerykańskich i latynoskich rodzin – odpowiednio jako otyłe klasyfikuje się od 21,5% i 21,8% dzieci z tych grup etnicznych w porównaniu do 12,3% białych (Hassink, 2003). Na świecie około 22 milionów dzieci poniżej 5 roku życia zalicza się do otyłych. W latach 1989 - 1998 odsetek dzieci otyłych pomiędzy 2. a 4. rokiem życia wzrósł z 5% do 9%, zaś między 6. a 15. z 5% do 16% (Pawłowska i Sadłowska, 2006). Z kolei według innych danych, troje na dziesięcioro dzieci w wieku od 6 do 10 lat zalicza się do otyłych, z czego jedno z nich jest otyłe do tego stopnia, iż przeszkadza mu to w poruszaniu się.

Na uwagę zasługuje fakt, iż odsetek osób poniżej 18. roku życia, których waga przekracza normę podwoił się w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Podobne tendencje wzrostowe obserwowane są też w Japonii, gdzie w latach 1973 - 1994 otyłość u dzieci w wieku 6 - 14 lat wzrosła z 6% do 11%. W polskich publikacjach znajdujemy dane, iż 10 do 30% dzieci ma nadwagę lub otyłość (Ogińska-Bulik, 2004; Pawłowska i Sadłowska, 2006). Warto podkreślić istotność powyższych danych, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, iż im dziecko dłużej jest otyłe tym większa szansa, że zostanie otyłym dorosłym. W grupie otyłych przedszkolaków szanse takie wynoszą 25% natomiast wśród nastolatków szanse te rosną do 75% (Jablow, 1993).

Przytaczane dane procentowe różnią się od siebie z wielu powodów. Zależy to nie tylko od sposobu zbierania danych (tzn. czy osoba sama wypełnia kwestionariusz dotyczący jej wagi, czy robił to jej lekarz), klasyfikacji otyłości, ale i nawet samego rejonu państwa, z którego pochodziła próba (Ogińska-Bulik, 2004). I tak np. według raportu MONICA, w Warszawie w 1996 roku liczba otyłych mężczyzn wyniosła 22%, zaś kobiet 28% natomiast w Tarnobrzegu odpowiednio 15% mężczyzn i 37 % kobiet (Seidell, 2001).

Sobal (2001) zauważa, iż osoby żyjące w państwach rozwiniętych mają większą szansę być otyłe niż mieszkańcy państw rozwijających się. Co więcej, osoby przeprowadzające się z mniej rozwiniętych do bardziej rozwiniętych gospodarczo krajów zyskują na wadze (Henderson, Brownell, 2003). Ponadto, więcej osób otyłych spotyka się w mieście niż na wsi. Prawdopodobnie fakt ten można wiązać ze stylem życia a zwłaszcza z mniejszą aktywnością fizyczną mieszkańców miast.

Ogińska-Bulik (2004) stwierdza, że otyłość i nadwaga częściej występują u kobiet niż u mężczyzn. Zauważa również, że otyłość i nadwaga jest, ponadto, związana ze statusem ekonomicznym danej osoby. W tym wypadku, aż 7-krotnie częściej otyłe są kobiety z niższymi dochodami, niż z wyższymi dochodami. Odwrotnie wygląda sytuacja u mężczyzn, gdyż mężczyźni z wyższymi dochodami są około 20% grubsi w porównaniu do mężczyzn z niższymi dochodami.

Montague (2003) zauważa, że wśród mężczyzn nie ma różnic w występowaniu nadwagi czy otyłości w grupach o różnym statusie ekonomicznym. Wiąże on to zjawisko z wiekiem danej osoby. Po 50. roku życia częściej występuje nadwaga czy otyłość, zwłaszcza u kobiet.

---

Mateusz Grygiel

Psycholog, psychoterapeuta. Prowadzi grupę wsparcia dla osób otyłych w Gdańsku.

www.psychoterapiawgdyni.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Zdrowie....A bo wiadomo czy jest?

Zdrowie... A bo to wiadomo czy jest?..

Autorem artykułu jest AROKIS


Będzie kilka wypróżnień na temat zdrowia lub około (zdrowia, nie wpróżnień - uścislając). Moje zdrowie polega na unikaniu niezdrowień i innych takich, co robią w brew - w poprzek zdrowiu. Tak już mam, że ciągle mnie dopadają różne takie, którym należy się odpór. Ale co się napatrzyłem. O,ho, ho, albo i bardziej!

Limeryk o tzw. "narciarzu"

Gdy był chory, przed zabiegiem,

Że jest zdrowy wszystkich mamił:

Raźno przebierał nogami.

Po zabiegu, zamiast biegiem, 17.03.2006r.

Ciągnie po ziemi kapciami. 1632

//

CZEKAM NA OPERACJĘ

Panie mój. Wesprzyj mnie w chwili,

Gdy strach ból mój przerasta

I choć wybyłem z gniazda

Chcąc, by mnie tu położyli,

To teraz odwagę tracę

I czyny życia rozliczam,

By czasem nie odejść z niczym –

Bo wtedy za karę tu wrócę.

A ja tak nie chcę tej klasy

Znowu i znów repetować

I czasu Panu zajmować

Pośród ważniejszych spraw masy.

Dziś sam się zdecydowałem,

By bronić to życie święte –

Ciało chorobą przygięte

Ratować – więc podpisałem.

W modlitwie teraz ma wiara,

Że spełni się zamysł lekarzy – 17.03.2006 r.

Ty, Panie, to zauważysz 1654

I nie zatrzymasz zegara.

//

CUKROWA DIETA 1500 KCAL

To dieta wypisz – wymaluj

Jakby „u nasz we w szpitalu”.

Rano wodozupka z mleka,

Obok gorzka kawa czeka,

Potem kromki trzy nie duże,

Masła ciut i jajko kurze

Na twardo ugotowane,

Ze skorupy nie obrane.

Tyle tego na śniadanie.

A na obiad co dostaniesz?

Wnoszą! Troszeczkę zupiny

W niej pływające jarzyny,

Potem jest jak ping-pong klopsik

Drobiowy plus wodny sosik

(Czasem klopsik jest gnieciony

Częściej jednak utoczony),

Obok leżą trzy ziemniaczki

I jarzynka – znów buraczki.

Kompotu się nie serwuje,

Bo go kuchnia nie gotuje,

Gdyż jak on do trzewi wchodzi

Bardzo na finanse szkodzi.

A w ogóle to cukrzyki

Same są jak kompociki.

Kranówka - skol’ka ugodna -

To taka diety forma wygodna…

Jeszcze trawi twój żołądek

A tu już z kolacją spodek!

Mała kostka sra białego,

Mikro – dżemik jest do tego

I plasterki trzy wędlinki,

Dwie kromeczki do tej szynki

I masełko też dostaniesz

Tyle, ile na śniadanie,

I, by było już po sprawie,

Herbatka w kubek po kawie.

Tak. Już starczy tej rozpusty,

Bo się staniesz zbytnio tłusty.

Taka dieta jest cukrzyka,

Gdy w szpitalu go zamykasz.

A jeżeli ktoś głoduje

Niech rodzina go futruje 17.07.2006 r.

I pakuje do lodówki 1857

Ciasta, zupy i parówki.

---

ANDRZEJ WOJCIECH STASIAK vel Łapka vel AROKIS

www.domowezwierzadko.blogspot.com

kwatermnistrz@poczta.onet.eu

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Świadomość żywieniowa kobiet w ciąży.

Świadomość żywieniowa kobiet w ciąży – najnowsze badanie TNS OBOP

Autorem artykułu jest e.v.a.


TNS OBOP przeprowadziło badanie opinii „Polka w ciąży”, w którym wzięło udział 750 kobiet w wieku 20-25 lat, które były lub są w ciąży, albo też planują ją w przyszłości.

Wyniki przedstawionego raportu pokazują, że Polki mają niedostateczną wiedzę na temat sposobu odżywiania w okresie ciąży. Aż 56% respondentek, które były lub są w ciąży przyznało, że nic nie uległo zmianie w ich diecie w tym szczególnym czasie. Mimo, że blisko połowa przebadanych kobiet stwierdziła, że dieta ciężarnej powinna zawierać warzywa (48% ankietowanych) i owoce (46% ankietowanych), to jednak jedynie 17% z nich zwiększyło ich spożycie w okresie ciąży. Kobiety zapominają również o zwiększeniu spożycia ryb, przetworów mlecznych oraz białego mięsa w okresie ciąży.

Wyniki przeprowadzonego badania są dośće zaskakujące i pokazują jak dużo jest jeszcze do zrobienia w zakresie edukacji żywieniowej społeczeństwa. Warzywa i owoce są nie tylko źródłem witamin, ale też innych składników tj. błonnik, karetonoidy, foliany, flawonoidy. Wspomniany błonnik, czyli włókno pokarmowe poprawia przemianę materii i zmniejsza ryzyko zaparć , będących częsta dolegliwością kobiet ciężarnych. Natomiast foliany są bardzo ważne już od momentu poczęcia dziecka, ponieważ m.in. wpływają na prawidłowy rozwój układu nerwowego, podobnie jak nienasycone kwasy tłuszczowe występujące w rybach.

Niepokojące są również dane dotyczące spożywania alkoholu w czasie ciąży. Jak wynika z raportu tylko 12% pań, które nie wykluczają ciąży w przyszłości, deklaruje abstynencję, a jedynie 3% matek i ciężarnych respondentek rzeczywiście wykluczyło alkohol.

Na zakończenie pozostaje wyrazić nadzieję, że wyniki tego badania nie pozostaną bez echa oraz przyczynią się do wzrostu wiedzy o zdrowym odżywianiu – szczególnie w okresie ciąży.

---

Ewa Świętochowska

Doradca żywieniowy Quality Food

www.qualityfood.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dieta biurowa.

Dieta biurowa

Autorem artykułu jest e.v.a.


Osoby wykonujące pracę biurową często skarżą się na uczucie znużenia, które pojawia się po kilku godzinach pracy przy biurku. Niewątpliwie ma to związek ze zmęczeniem organizmu oraz brakiem ruchu, ale nie tylko. Zmniejszona aktywność fizyczna wymaga modyfikacji naszej diety.

Siedzący tryb życia powoduje, że mamy mniejszy apetyt, a nasz organizm gorzej trawi żywność. Dlatego też powinniśmy wybierać produkty lżej strawne, o niższej wartości energetycznej, pokrywających jednak zapotrzebowanie energetyczne naszego organizmu. W praktyce sprowadza się to do:

- zastąpienia tłustych potraw (mięso, sosy) produktami białkowymi tj.: chude wędliny i mięso (wołowina, cielęcina, drób), ryby, sery, mleko, jaja;

- w ramach uzupełnienia kaloryczności posiłków należy spożywać umiarkowane ilości produktów skrobiowych (ziemniaki, kasze, makarony, pieczywo – najlepiej ciemne);

- włączeniem do diety znacznej ilości warzyw (w postaci surówek, jarzynek, surowych warzyw w formie przegryzki), w mniejszym stopniu owoców oraz ciemnego pieczywa – produkty te są źródłem błonnika oraz kwasów organicznych, które wspomagają procesy trawienne poprzez pobudzanie perystaltyki jelit oraz wydzielanie soków trawiennych;

- ograniczenia do minimum produktów ciężko strawnych, powodujących wzdęcia (np. nasiona roślin strączkowych).

Włączenie dużej ilości warzyw do menu pozwoli nam na uniknięcie uczucia ciężkości pojawiającego się po zjedzeniu obiadu. Poza tym starajmy się jak najczęściej robić sobie krótkie przerwy w pracy, aby zapewnić choć odrobinę ruchu, zmienić pozycję i dać odpocząć oczom. Starajmy się spędzać aktywnie wolny czas (najlepiej na świeżym powietrzu), aby zrekompensować organizmowi codzienny brak ruchu w pracy.

---

Ewa Świętochowska

Doradca żywieniowy Quality Food

www.qualityfood.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak mądrze wybrać dietę oczyszczającą.

Jak mądrze wybrać dietę oczyszczającą?

Autorem artykułu jest Alexus


Musimy wiedzieć, że nasze pożywienie zawiera nie tylko zdrowe składniki odrzywcze lecz wraz z nim nasz organizm przyjmuje różnego rodzaju toksyny, pestycydy, metale ciężkie, konserwanty żywności i inne dodatki do żywności. Jak pozbyć się tych toksyn?
Jak mądrze wybrać dietę oczyszczającą?

Nasze ciało – wspaniały mechanizm funkcjonujący do pewnego stopnia bez zarzutu, w pełni kompatybilne organy wzajemnie wspierają się w pełnieniu funkcji życiowych. I chociaż każdy z nas marzy o takim sielankowym codziennym funkcjonowaniu bez konsultacji lekarskich okazuje się jednak, że niejako sami wprowadzamy do organizmu ogrom szkodliwych substancji doprowadzając do degeneracji tkanek tworzących poszczególne organy.

Aby uzmysłowić ogrom szkodliwego działania substancji dostarczanych do naszego organizmu w roku 2008 przeprowadzono swoisty eksperyment – każda z osób biorących w nim udział, przez okres siedmiu dni miała skrupulatnie notować wszystkie spożyte produkty. Warto podkreślić, iż do udziału w badaniu zaproszono osoby, które prowadziły – w świetle przyjętych standardów - racjonalny tryb życia, z szeroko pojętą profilaktyką zdrowotną oraz z uwzględnieniem zasad zdrowego żywienia. Po okresie próby zebrano prowadzone przez nich dzienniki i na ich podstawie przygotowano „niespodziankę”.

Grupę poddaną badaniu zaproszono do pokoju, w którym dla każdego uczestnika został przygotowany odrębny stół z różnorakim jedzeniem, które jak się okazało spożyli w okresie badawczym. Na stołach tych znajdowały się stosy soli, cukrów, białej mąki, pojemniki z ogromnymi ilościami kawy, mleka, napojów gazowanych oraz wysoko przetworzonej żywności. Warzywa, owoce, kasza czy czysta woda stanowiły znikomą część przyjmowanych pokarmów.

Cel eksperymentu został osiągnięty – uczestnicy oraz obserwatorzy mogli wizualnie przekonać się, jak pozornie prowadzony „zdrowy tryb życia” okazuje się być kultywowaniem złych nawyków, szczególnie żywieniowych prowadzących do degeneracji naszego organizmu. Eksperyment ten dzięki wizualizacji skłonił również wiele osób do radykalnej zmiany dotychczasowego stylu życia.
Niemniej jednak w kontekście powyższego należy dokonać samoanalizy i rzetelnie ocenić co sami zjadamy i jak wygląda nasz „eksperymentalny” stół?

Musimy mieć świadomość, iż wraz z jedzeniem przyjmujemy do organizmu różnego rodzaju toksyny, pestycydy, metale ciężkie, konserwanty żywności i inne dodatki do żywności. To wszystko gromadzi się w naszym organizmie przez lata w efekcie powodując różnego rodzaju dolegliwości i choroby. I chociaż w dzisiejszych czasach bardzo trudno uchronić się przed szkodliwym
oddziaływaniem środowiska, a tym samym spożywaniem zanieczyszczonej żywności – warto się zastanowić – czy istnieje chociaż minimalna szansa na uniknięcie zatruwania się toksynami?!

Szczerze mówiąc jest to niewykonalne. Możemy jednak spróbować oczyścić swój organizm stosując dietę oczyszczającą.

Stosowanie diet oczyszczających pozwala usunąć z organizmu złogi toksyn, poprawia działanie układu odpornościowego, dodaje energię do dalszego działania. W odtruciu organizmu ważne jest, aby cały proces przebiegał stopniowo, co warunkuje jego skuteczność. Szybkie oczyszczanie organizmu może spowodować, że organizm nie poradzi sobie z usuwaniem toksyn.

Warto zatem uwzględnić kilka zasad podczas oczyszczania organizmu:

A zatem – zasada pierwsza:

Oczyszczając organizm, rób to z głową i stopniowo pozbywaj się zbędnych toksyn.

Jaką dietę oczyszczającą wybrać i co powinniśmy zrobić by była ona skuteczna ?

Diet oczyszczających jest mnóstwo. Jedne oczyszczają cały organizm inny tylko wybrane organy.

Zasada druga:

Wybierz taką dietę, która nie obciąży organizmu.

Zasada trzecia:

Diety oczyszczające stosujemy wyłącznie u osób zdrowych i pełnoletnich. Nie mogą stosować tych diet osoby przewlekle chore, kobiety karmiące piersią oraz będące w ciąży.

Zasada czwarta:

Mądrze się przygotuj. Wykonaj ściśle określony plan i bezwzględnie się do niego stosuj.

Zasada piąta:

Im dłuższy czas diety oczyszczającej, tym dłuższy okres przygotowawczy do niej.

W okresie przygotowania musimy zrezygnować ze spożywania mięsa, cukru, słodyczy, nabiału. Należy znacznie ograniczyć picie kawy, herbaty czy alkoholu. Dodatkowo należy zamienić niezdrowe produkty na owoce, warzywa, grube kasze,
napary ziołowe, ciemne pieczywo.
Przy długim oczyszczaniu (np. głodówką) zaleca się stosowanie około dwutygodniowego okresu przejściowego przed i po diecie oczyszczającej.

Przybliżmy zatem na czym polegają najpopularniejsze diety oczyszczające. Oto cztery z nich:

Dieta 1 - Głodówka

Najbardziej popularną dietą odtruwającą i oczyszczającą jest głodówka. Odtruwa ona organizmu z nagromadzonych w nim
różnych zanieczyszczeń, toksyn i szkodliwych produktów przemiany materii. Jest to jedna z najbardziej radykalnych metod oczyszczających organizm. Nie przyjmujesz wówczas żadnych pokarmów, natomiast pijesz dużo wody niegazowanej i naparów ziołowych.

Prostszą wersją głodówki jest dieta sokowa, która polega na piciu 2 litrów soków ze świeżych owoców i warzyw. Krótką głodówkę
można przeprowadzać przez 36 godzin. Jak wynika z badań najlepsze efekty daje głodówka trwająca od 3 do 5 dni.

Dieta 2 - Dieta ryżowa

Powyższą dietę można stosować 6-7 dni w oparciu o poniższe zasady:

rano na czczo wypij szklankę gorącej wody z sokiem wyciśniętym z połowy cytryny,
w ciągu dnia jedz ryż (20-25 dag niełuskanego ryżu z upraw ekologicznych ugotuj w 600 ml nieosolonej wody – podziel na 4 albo 5 posiłków, do każdej porcji ryżu możesz dodać natkę pietruszki, starte jabłko, warzywa), pij wodę mineralną i herbatki ziołowe (pokrzywa, brzoza, fiołek trójbarwny, dziurawiec, tymianek), które wspomagają oczyszczanie organizmu.

Dieta 3 - Dieta pszeniczna

Inną dietą oczyszczającą jest dieta pszeniczna, którą stosuje się równo 12 dni. Jej zasady są takie same jak przy diecie ryżowej,
tylko że zamiast ryżu należy jeść pszenicę. W tym celu odmierz 20–25 dag nieoczyszczonej (najlepiej ekologicznej) pszenicy i ugotuj ją w trzykrotnej objętości wody przez 2,5 godziny.

Dieta 4 – Dieta owocowo-warzywna – wg dr Dąbrowskiej

Dieta warzywno-owocowa spełnia kryteria kuracji "oczyszczającej", a ponadto ma tę zaletę, że dostarcza wielu bezcennych biokatalizatorów i błonnika. W czasie kuracji zaleca się spożywać następujące warzywa i owoce:

- korzeniowe: marchew, seler, pietruszka, chrzan, burak, rzodkiew, rzepa;

- liściaste: sałata, seler naciowy, zielona pietruszka, jarmuż, rzeżucha, koper, zioła;

- cebulowe: cebula, por, czosnek;

- psiankowate: papryka, pomidor;

- kapustne: kapusta biała, czerwona, włoska, pekińska, kalafior, kalarepka;

- dyniowate: dynia, kabaczek, cukinia, ogórki;

- Owoce: jabłka, cytryny, grapefruity;

W czasie stosowania kuracji nie należy spożywać roślin strączkowych, ziemniaków, ziaren zbóż oraz orzechów, słodkich owoców oraz olejów.

Warzywa i owoce można spożywać w postaci:

soku z warzyw i owoców, surówek warzywnych, surowych zup warzywnych, warzyw gotowanych, duszonych, zup, warzyw fermentowanych (kiszonych), wywarów z ziół, warzyw, owoców suszonych lub surowych.
Ilość spożywanych warzyw i owoców jest dowolna. W przypadku braku apetytu można pić tylko soki, ale wówczas bardzo ważnym problemem są codzienne wypróżnienia.
Dłuższe kuracje sokowe należy prowadzić pod kontrolą lekarza. Kuracje warzywno-owocowe można prowadzić samemu, gdy nie przyjmujemy żadnych leków. W przypadku stosowania leków chemicznych, należy być pod kontrolą lekarza. Tylko lekarz może w miarę poprawy klinicznej stopniowo redukować i odstawiać dotychczas stosowane leki. W przypadku nie odstawienia leków, istnieje niebezpieczeństwo pojawienia się działań ubocznych polekowych. Warto pamiętać o tym, że niektóre leki hamują samoleczące zdolności organizmu (np. hormony, leki przeciwzapalne i in.).

ZAPAMIĘTAJ TO BARDZO WAŻNE!

Diety oczyszczające skutecznie odtruwają organizm, jednak nie unikniesz skutków ubocznych podczas ich stosowania.

Możesz zaobserwować u siebie następujące objawy:
wahania nastroju, bóle głowy, senność, mdłości, poczucie ciężkości, uczucie marznięcia, nieprzyjemny zapach moczu i potu. Są to naturalne sygnały usuwania toksyn z organizmu. Występują zwykle tylko na początku. Im więcej toksyn w organizmie, tym silniejsze dolegliwości. Mijają stopniowo wraz z toksynami. Oczyszczanie z toksyn jest bardzo ważne, a sama dieta oczyszczająca organizm to tylko wstęp do zdrowego stylu życia. Najskuteczniejszym sposobem na zdrowie i dobre samopoczucie, to dobre nawyki każdego dnia. Zacznij od wprowadzenia błonnika do menu, zmodyfikuj swoje przyzwyczajenia żywieniowe – dbaj o regularność spożywanych posiłków, pij dużo wody. To proste rozwiązania, a zapewnią Ci zdrowie, energię i doskonałe samopoczucie każdego dnia!

---

http://sekrety-zdrowia.blogspot.com/

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Karmienie piersią - to warto wiedzieć.

Karmienie piersią - to warto wiedzieć

Autorem artykułu jest e.v.a.


Karmienie dziecka piersią ma nie tylko znaczenie psychologiczne, ale także żywieniowo-dietetyczne zarówno dla Mam, jak i niemowląt.

Mleko matki jest fizjologicznym i łatwo przyswajalnym pokarmem dla dziecka, który w pełni pokrywa zapotrzebowanie pokarmowe maleństwa. Naturalny pokarm pełni również funkcję dietetyczną w przypadku Mam. Produkcja i wydzielanie mleka pomaga w pozbyciu się nadmiaru tłuszczu, który gromadził się przez okres ciąży w organizmie kobiety. Sam proces karmienia ma również znaczenie psychologiczne, ponieważ wpływa na umocnienie więzi między matką i dzieckiem. Dlatego warto karmić dziecko naturalnie, jeśli tylko nie ma ku temu przeciwwskazań.

Dziecko należy karmić na żądanie, ale bez dopajania. Zaleca się, aby karmienie naturalne stosować przez 1 rok życia i dłużej – minimalnie przez okres 6 miesięcy. Warto również pamiętać , że odstawianie dziecka od piersi należy przeprowadzić stopniowo i nie w okresie upałów letnich, aby uniknąć biegunek. Odstawianie od piersi należy przeprowadzić po wprowadzeniu innych posiłków do diety (w tym produktów zbożowych).

Warto również wspomnieć kiedy nie można karmić dziecka piersią. Przeciwwskazaniami do karmienia naturalnego ze strony dziecka są:

- wrodzone bloki metaboliczne (galaktozemia),

- rozczep podniebienia i inne wady rozwojowe jamy ustnej uniemożliwiające ssanie,

- ciężkie wady serca uniemożliwiające wysiłek związany ze ssaniem.

Natomiast jedynym przeciwwskazaniem do karmienia piersią ze strony matki jest występowanie 1 z przewlekłych chorób zakaźnych (tj. gruźlica, kiła, zakażenie wirusem HIV).

---

Ewa Świętochowska

Doradca żywieniowy Quality Food

www.qualityfood.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl